Blog

2020-03-18T08:30+01:00

Czy czeka nas nowa era w transporcie?

Ostatni tydzień to czas lawinowo napływających informacji, jak zmienia się sytuacja na świecie w związku z ogłoszoną przez WHO globalną pandemią koronawirusa. Na szczeblu państwowym i regionalnym przyjęto szereg obostrzeń, których celem jest zwiększenie bezpieczeństwa obywateli. Z wstępnych obserwacji ekspertów wynika, że czasowe ograniczenie ruchu między krajami, miastami i w obrębie metropolii przynoszą nam ciekawe wnioski, jeśli chodzi o przyszłość całej branży transportowej.

Pierwsze potwierdzone dane pochodzą z Chin. NASA i Europejska Agencja Kosmiczna zanotowały tam znaczny spadek poziomu dwutlenku azotu (NO2), czyli głównego składnika smogu produkowanego przez rury wydechowe samochodów. Podobne wyniki zarejestrowały przyrządy pomiarowe znajdujące się na amerykańskim satelicie Aurora i europejskim Sentinel-5. Porównanie map nieba przed kwarantanną Wuhan (1-20 stycznia) oraz w czasie trwania kwarantanny (10-25 lutego) wskazuje wyraźny spadek poziomu NO2.

wuhan trop 2020056-nasa

Poprawa jakości powietrza została zaobserwowana najpierw nad samym Wuhan, by potem objąć cały kraj – wraz z rozszerzeniem obszaru kwarantanny. Związek ograniczenia ruchu aut z zanieczyszczeniem powietrza na mniejszą skalę potwierdzają również obserwacje ekspertów z poprzednich lat. Niższe poziomy NO2 w Chinach notowane były zazwyczaj pod koniec stycznia lub na początku lutego w trakcie trwania chińskiego Nowego Roku, który tamtejsze rodziny spędzają raczej stacjonarnie.

W Polsce dzięki statystykom z aplikacji nawigacyjnej NaviExpert oraz „drogowego ostrzegacza” Rysiek wiemy, że 11 i 12 marca ruch w szczycie w Poznaniu spadł aż o 20%, w Krakowie, Wrocławiu i Katowicach o 10-11%, a w Warszawie zaledwie o 1%. Jednak dane udostępniane przez urząd miasta w Gdańsku dowodzą, że wraz z rozwojem sytuacji tendencja jest raczej spadkowa.

gdansk traffic congestion level 2. half of 03.2020 tomtom

Źródło: TomTom Traffic Index Ranking, ruch uliczny w Trójmieście, 2 połowa marca 2020

Na dziś badań powietrza jeszcze nie znamy. Jednak dostępne dane potwierdzają dotychczasowe obserwacje, że transport ma znaczący wpływ na jakość powietrza w mieście. A to znaczy, że przyszłe działania na rzecz powstrzymania zmian klimatycznych będą musiały uwzględnić te doświadczenia. Już dziś widać, że globalnie przyjęte restrykcje wpływają na zmianę nawyków, a także na działania firm.

warsaw traffic congestion level

Źródło: TomTom Traffic Index Ranking, ruch uliczny w Warszawie, 2 połowa marca 2020

Odgórne restrykcje związane z zagrożeniem epidemicznym przynajmniej przez najbliższych kilka miesięcy będą wpływać na ruch międzynarodowy. Mniej popularna stanie się turystyka samochodowa, a rynek będzie musiał zareagować optymalizacją łańcuchów dostaw oraz organizacji przewozów. Trwałej zmianie może ulec też sposób świadczenia pracy, z większym naciskiem na aktywność zdalną.

Brak codziennych dojazdów do pracy sprawi, że posiadanie własnego auta, a dla pracodawcy inwestycja w samochód służbowy, staną się mniej opłacalne. Alternatywą może stać się usługa MaaS (Mobility-as-a-Service – z ang. Mobilność jako usługa), która pozwoli w intuicyjny sposób zaplanować podróż z wykorzystaniem komunikacji miejskiej i pojazdów „na minuty”.

W Polsce dwutygodniowa kwarantanną może odnieść taki efekt, że mieszkańcy i przedsiębiorcy zaczną myśleć i działać bardziej lokalnie. Popularnością cieszyć się będą sklepy i usługi znajdujące się bliżej miejsca zamieszkania czy pracy, a to sprzyja rozwojowi mikromobilności miejskiej, gdzie idealnie wpisuje się korzystanie ze współposiadanego środka transportu.

Ostatnie wydarzenia pokazują, że znaczącą rolę w promowaniu proekologicznych nawyków i „czystego transportu” mogą mieć również władze państwowe. Wbrew wcześniejszym opiniom samoograniczenie obywateli dla wspólnego celu jest jak najbardziej możliwe, potrzebują tylko rozumieć realną skalę zagrożenia.

Autor: Agata Koczowska

Fot. Mimi Potter, Adobe Stock

Ostatnie wpisy